Nie strasz, reaguj. Dlaczego milczenie ma swoje konsekwencje?

przemoc

„Nie strasz wezwaniem policji, jeśli nie masz odwagi tego zrobić.” – to zdanie słyszę w gabinecie coraz częściej. I za każdym razem przypomina mi, że w sytuacjach przemocy słowa to za mało. Strach ofiary i bezradność świadków mieszają się z poczuciem winy i wstydem.

#zGabinetu – rozmowa, która zostaje w pamięci

„Krzyczałam, że zadzwonię po policję, ale telefon leżał na stole. Nie zrobiłam nic. On się roześmiał, a ja poczułam się jeszcze mniejsza” – mówiła kobieta, która przyszła po pomoc.

Ta historia pokazuje, że grożenie działaniem bez reakcji tylko wzmacnia sprawcę. To sygnał: „ona i tak nic nie zrobi”. Z czasem taka „pusta groźba” odbiera ofierze wiarę w siebie i jeszcze bardziej zamyka ją w kręgu przemocy.

Dlaczego brak reakcji boli?

Dla sprawcy – jest potwierdzeniem bezkarności.

Dla ofiary – to sygnał, że jest sama i nikt jej nie ochroni.

Dla świadka – rodzi wyrzuty sumienia, które wracają ze zdwojoną siłą: „mogłam coś zrobić, a nie zrobiłam”.

Brak reakcji ma swoje konsekwencje. Nie tylko prawne – bo milczenie bywa współudziałem. Przede wszystkim ludzkie: ofiara zostaje jeszcze bardziej zraniona, a świadek zostaje z poczuciem, że nie zdał życiowego egzaminu.

Co możesz zrobić naprawdę?

Dzwoń po pomoc – numer 112 nie jest do straszenia, ale do ratowania.

Zabezpieczaj siebie – nie musisz wchodzić między ofiarę a sprawcę, ale możesz wezwać służby.

Dawaj jasny komunikat – „Nie zgadzam się na przemoc. Wezwałam pomoc”.

Nie odkładaj telefonu – każda minuta może mieć znaczenie.

#zGabinetu – o odwadze

Wiele osób mówi: „bałam się, że przesadzę, że może to tylko kłótnia”. Z mojego doświadczenia wynika, że lepiej raz „przesadzić” niż raz za mało zareagować. Policjant, psycholog, lekarz – wszyscy wolą przyjechać „na darmo”, niż po czasie dowiedzieć się, że ktoś mógł przeżyć piekło lub nawet stracić życie.

Odwaga codzienności

Reagowanie to nie bohaterstwo z filmów. To wybór, że nie odwracam głowy, nie chowam się za zamkniętymi drzwiami. To świadomość, że każda reakcja ma moc zmiany – dla ofiary, dla sprawcy, dla nas samych.

Nie strasz. Reaguj. Bo brak działania też jest wyborem – i to takim, który zostawia ślady na lata.

Działania edukacyjne realizowane w ramach projektu „Powiedzmy o TYM komuś ” sfinansowanego ze środków z budżetu Samorządu Mazowieckiego

📣 #PowiedzOTYMkomuś
📣 #Mazowszepomaga
📣 #MCPSwsparcie
📣 #SolidarnośćMazowiecka
📣 #FundacjaART

Poprzedni post

Nie groź – działaj. Jak reagować na przemoc, kiedy boisz się „wezwać policję”

Nastepny post

„Bajka o Przemocku”: opowieść i narzędziownik, które uczą mówić o przemocy